Właśnie tak jak w tytule.
Może to, że dostałam dzisiaj dwie pały?
Tagi:
oceny
04.03.2010 o godz. 18:33
Obserwowały, jak jakaś kobieta podchodzi do nich z bardzo wesołą miną.
- Och, Kochanie! - Kobieta podeszła do Julii i przytuliła ją z całej siły. - A to ta Twoja, ta...?
- Tak Mamo. To Marisol.
Weszły do pokoju i rozgościły się, rzucając wszystkie bagaże w starym pokoju Juli.
- Muszę wam kogoś przedstawić. - Zaczęła mama, kiedy do pokoju weszła średniej wielkości, cycata, ciemnowłosa dziewczyna. - To jest Bitteness.
Obserwowały przedstawioną postać z wielkim zainteresowaniem.
- No hej loFfcianE! - Wykrzyczała Bitterness i rzuciła się im na szyję. - Julia, będę Twoją nową siostrą!
Zdumione stały przez dłuższą chwilę, jednak najmłodsza z nich musiała się wreszcie odezwać.
- Mamo, Ciebie coś pojebało, no nie?
___________________________________________
Anka! Patrz! Nareszcie jesteś w opowiadaniu XD
- Och, Kochanie! - Kobieta podeszła do Julii i przytuliła ją z całej siły. - A to ta Twoja, ta...?
- Tak Mamo. To Marisol.
Weszły do pokoju i rozgościły się, rzucając wszystkie bagaże w starym pokoju Juli.
- Muszę wam kogoś przedstawić. - Zaczęła mama, kiedy do pokoju weszła średniej wielkości, cycata, ciemnowłosa dziewczyna. - To jest Bitteness.
Obserwowały przedstawioną postać z wielkim zainteresowaniem.
- No hej loFfcianE! - Wykrzyczała Bitterness i rzuciła się im na szyję. - Julia, będę Twoją nową siostrą!
Zdumione stały przez dłuższą chwilę, jednak najmłodsza z nich musiała się wreszcie odezwać.
- Mamo, Ciebie coś pojebało, no nie?
___________________________________________
Anka! Patrz! Nareszcie jesteś w opowiadaniu XD
13.02.2010 o godz. 15:16
Nigdy więcej się nie zakocham.
Nie będę znów tego przeżywać.
Nie będę znów płakać.
N-i-g-d-y--w-i-ę-c-e-j...
:((((((
Nie będę znów tego przeżywać.
Nie będę znów płakać.
N-i-g-d-y--w-i-ę-c-e-j...
:((((((
Tagi:
miłość
zakochanie
13.02.2010 o godz. 12:32
12.02.2010 o godz. 11:59
Przypomniałam sobie i weszłam na Polyvore. Jezu... Szok!
Pamiętałam swoje hasło, e-miail...
Ach... Te początki <3
Nie logowałam się na to ode roku, patrzę na innych, rok, dwa, a nawet trzy lata. Jezu...
Ile tych kozaków! Oo
Lecę po nickach:
Anja
xxxJulaxxx
Nelusia
Fragrance
Blondi6
Brav
Agnes
Ło boże... Oo
<3
Pamiętałam swoje hasło, e-miail...
Ach... Te początki <3
Nie logowałam się na to ode roku, patrzę na innych, rok, dwa, a nawet trzy lata. Jezu...
Ile tych kozaków! Oo
Lecę po nickach:
Anja
xxxJulaxxx
Nelusia
Fragrance
Blondi6
Brav
Agnes
Ło boże... Oo
<3
11.02.2010 o godz. 11:25
Walentynki to święto zakochanych, w którym pary spędzają ze sobą czas, mówią sobie słodkie słówka i tak dalej. Jednak większość osób które znam, są samotne. Od razu wywnioskować można to, że nie lubią Walentynek. Z czego to wynika?
Z tego, że są singlami i nie mają się do kogo przytulić, nie mają kogo pocałować? Pewnie tak.
Ja także jestem singielką i trudno mi powiedzieć, czy nie lubię tego święta. Ciężko mi bo nie wiem, czy może za rok czy za kilka lat nie będę już sama. I dalej będę nienawidzić tego święta? Pewnie nie. Pewnie będzie na odwrót.
Ludzie w walentynkach nie lubią także miłosnego nastroju, serduszek, misiów i innych romantycznych rzeczy. Mnie od razu kojarzy się też jakiś aniołek strzelający z procy czy z czegoś innego.. - Tak... Za dużo filmów.
Przygnębiające jest też to, kiedy przechodzisz w ten dzień obok zakochanej pary.
I jeszcze kino - mnóstwo romantycznych filmów, bajek, które naprawdę potrafią być przygnębiające dla tych "innych".
Co roku wyobrażam sobie, jak będzie za kilka lat. Czy będę płakać w poduszkę z powodu takiego, że nie mam nikogo, czy może będę szczęśliwa właśnie z kimś. Myślę, że każdy z Was tak o tym myśli...
Albo i się mylę.
Na bank mogę teraz powiedzieć, co będę robić w Walentynki gdybym miała kogoś:
Poszłabym z nim na romantyczny spacer wieczorem, przytulałabym się z nim... I co? Jakież to przereklamowane! Jak powiedziała jedna z gwiazd(nie pamiętam jaka), która nie lubi Walentynek): "A czy nie mogłoby być święta nienawiści?" - O tym samym myślę. Nie każdy lubi to święto.
A Wy?
Lubicie Walentynki? Co o nich sądzicie?
Zgadzacie się w ogóle z moim zdaniem?
Z tego, że są singlami i nie mają się do kogo przytulić, nie mają kogo pocałować? Pewnie tak.
Ja także jestem singielką i trudno mi powiedzieć, czy nie lubię tego święta. Ciężko mi bo nie wiem, czy może za rok czy za kilka lat nie będę już sama. I dalej będę nienawidzić tego święta? Pewnie nie. Pewnie będzie na odwrót.
Ludzie w walentynkach nie lubią także miłosnego nastroju, serduszek, misiów i innych romantycznych rzeczy. Mnie od razu kojarzy się też jakiś aniołek strzelający z procy czy z czegoś innego.. - Tak... Za dużo filmów.
Przygnębiające jest też to, kiedy przechodzisz w ten dzień obok zakochanej pary.
I jeszcze kino - mnóstwo romantycznych filmów, bajek, które naprawdę potrafią być przygnębiające dla tych "innych".
Co roku wyobrażam sobie, jak będzie za kilka lat. Czy będę płakać w poduszkę z powodu takiego, że nie mam nikogo, czy może będę szczęśliwa właśnie z kimś. Myślę, że każdy z Was tak o tym myśli...
Albo i się mylę.
Na bank mogę teraz powiedzieć, co będę robić w Walentynki gdybym miała kogoś:
Poszłabym z nim na romantyczny spacer wieczorem, przytulałabym się z nim... I co? Jakież to przereklamowane! Jak powiedziała jedna z gwiazd(nie pamiętam jaka), która nie lubi Walentynek): "A czy nie mogłoby być święta nienawiści?" - O tym samym myślę. Nie każdy lubi to święto.
A Wy?
Lubicie Walentynki? Co o nich sądzicie?
Zgadzacie się w ogóle z moim zdaniem?
10.02.2010 o godz. 13:37
Anka dała mi przepis na chrupiące ciasteczka. Miałam zrobić wczoraj, ale nie wypaliło. Zrobiłam dzisiaj.
Ojciec mi się jak zwykle do wszystkiego wpieprzał.
I nie miałam foremek. Pojechałam szklankami xD
Ale wyszły jakoś. Jak na mnie - bardzo dobrze : d
Ojciec mi się jak zwykle do wszystkiego wpieprzał.
I nie miałam foremek. Pojechałam szklankami xD
Ale wyszły jakoś. Jak na mnie - bardzo dobrze : d
09.02.2010 o godz. 12:16
Pociąg jechał szybko. Julia przyglądała się swojej partnerce, która wysunęła swoją głowę przez okno i czuła, jak jej skóra na twarzy odchodzi do tyłu.
- Nie mogłyśmy pobiec na nogach? - Zapytała się Marysol, która schowała głowę do środka. - Byłoby szybciej.
- Nie. Moja mamusia nie wie, że jesteś wampirem. - Odpowiedziała bezinteresownie, rozwiązując krzyżówki.
- No tak...
- Hmm... Aktorka: Katarzyna ... - Odczytała Julia.
- Jak ona się tam zwała... Ssijchłopek, Czopek... Nie, nie wiem.
Po chwili były już na dworcu PKP Szczecin Turzyn.
Wzięły swoje bagaże i udały się do domu. Droga była dość długa, bo rodzina Juli nie mieszkała w centrum miasta. Jednak po chwili były na miejscu...
______________________________________
Przepraszam Jula, że podałam Twoje dane osobowe XD
; **
- Nie mogłyśmy pobiec na nogach? - Zapytała się Marysol, która schowała głowę do środka. - Byłoby szybciej.
- Nie. Moja mamusia nie wie, że jesteś wampirem. - Odpowiedziała bezinteresownie, rozwiązując krzyżówki.
- No tak...
- Hmm... Aktorka: Katarzyna ... - Odczytała Julia.
- Jak ona się tam zwała... Ssijchłopek, Czopek... Nie, nie wiem.
Po chwili były już na dworcu PKP Szczecin Turzyn.
Wzięły swoje bagaże i udały się do domu. Droga była dość długa, bo rodzina Juli nie mieszkała w centrum miasta. Jednak po chwili były na miejscu...
______________________________________
Przepraszam Jula, że podałam Twoje dane osobowe XD
; **
08.02.2010 o godz. 12:59
Zespół, który gra podobną muzykę. Trzeba promować 'znajomych', prawda? ; DD
Podoba mi się. W stylu właśnie Myslovitz czy może Hey. No nie wiem.
Podoba się Wam. ?
Podoba mi się. W stylu właśnie Myslovitz czy może Hey. No nie wiem.
Podoba się Wam. ?
06.02.2010 o godz. 19:39
Nie było mnie na noc w domu - nie spałam do 6 rano.
Rękę mam jakąś dziwną. Taką śmieszną.
Chłopak nie ma czasu się ze mną spotkać. Jupijej.
I nauka z niemieckiego. Japierdolekurwamać. I tak się nie nauczę. Wolę sobie umarnąć. O taaak... <3
Rękę mam jakąś dziwną. Taką śmieszną.
Chłopak nie ma czasu się ze mną spotkać. Jupijej.
I nauka z niemieckiego. Japierdolekurwamać. I tak się nie nauczę. Wolę sobie umarnąć. O taaak... <3
Osiem.
06.02.2010 o godz. 17:29
- Jesteś głodna?
- Trochę. A co masz?
- Gazelę.
- Nie, dzięki... - Obrzydziła się Julia. Oglądała tylko jak Mary pożera gazelę tak, że wszystkie szczątki zwierzątka spadały na Julię. - A tak w ogóle to... Musimy jechać do Szczecina.
- Po co?
- Do mojej mamusi.
- NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - To była najgorsza rzecz w życiu tego wampira. Nigdy nie poznała rodziców swojej partnerki, jednak nie miała zamiaru ich widzieć. Przynajmniej nie za szybko. Przecież żyje na tym świecie dopiero 5 tysięcy lat.
Marysol wiedziała jednak, że Julia jej nie ustąpi. "Powrót do piekła" - pomyślała.
__________________________________
Dawno mnie nie było.
- Trochę. A co masz?
- Gazelę.
- Nie, dzięki... - Obrzydziła się Julia. Oglądała tylko jak Mary pożera gazelę tak, że wszystkie szczątki zwierzątka spadały na Julię. - A tak w ogóle to... Musimy jechać do Szczecina.
- Po co?
- Do mojej mamusi.
- NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - To była najgorsza rzecz w życiu tego wampira. Nigdy nie poznała rodziców swojej partnerki, jednak nie miała zamiaru ich widzieć. Przynajmniej nie za szybko. Przecież żyje na tym świecie dopiero 5 tysięcy lat.
Marysol wiedziała jednak, że Julia jej nie ustąpi. "Powrót do piekła" - pomyślała.
__________________________________
Dawno mnie nie było.
05.02.2010 o godz. 10:23
To weź tak jak ja.
Graj w klasy na śniegu.
Wyjeb się na dupie kilka razy.
Będziesz hardcorem.
29.01.2010 o godz. 21:28
Wczoraj były połowinki. Do połowy bawiłam się zajebiście. Ale później wszystko się jebało.
Przez zazdrość.
Głupią zazdrość.
Nienawidzę zazdrości. ...
"Pragnę twojej miłości, miłości, miłości!"
Przez zazdrość.
Głupią zazdrość.
Nienawidzę zazdrości. ...
"Pragnę twojej miłości, miłości, miłości!"
29.01.2010 o godz. 14:09
Stała przy oknie, czekając na nią z niecierpliwością. Nie mogła wytrzymać... Musiała się jej o to kurwa zapytać.
Poczuła na karku gorący oddech. Poczuła go też w nosie.
Stęchlizna - pomyślała, po czym szybko się odwróciła.
Gapiły się na siebie przez kilka sekund.
- Po co mi kazałaś przyjść? MAJKA leci!! - Uświadomiła Julię Anna. - Nie dowiem się, czy jest w ciąży.
- Chciałam cię o coś zapytać. Jesteś wilkołakiem?
- Hahaha. - Zaśmiała się. - Ty to też masz zapłon młoda... - Cały czas śmiała się z niej, jakby zaraz miała się zadławić albo udusić.
Rozmawiały ze sobą bo wiedziały, że panna M. szybko nie wróci. Poluje na gazele. I to w Afryce. Powinna wrócić za jakieś 15 minut, jeżeli nie będzie korków.
- A tak w ogóle... - Zaczęła A. - Jesteś dobra w łóżku.
- Ja-pierdole - Zrobiła wielkie oczy J. - Skąd wiesz?!
- Podglądałam bara-bara twoje z Marysool..
_____________________________________
Ciekawe, jak długie będzie tyo całe opowiadanie :>
Poczuła na karku gorący oddech. Poczuła go też w nosie.
Stęchlizna - pomyślała, po czym szybko się odwróciła.
Gapiły się na siebie przez kilka sekund.
- Po co mi kazałaś przyjść? MAJKA leci!! - Uświadomiła Julię Anna. - Nie dowiem się, czy jest w ciąży.
- Chciałam cię o coś zapytać. Jesteś wilkołakiem?
- Hahaha. - Zaśmiała się. - Ty to też masz zapłon młoda... - Cały czas śmiała się z niej, jakby zaraz miała się zadławić albo udusić.
***
Rozmawiały ze sobą bo wiedziały, że panna M. szybko nie wróci. Poluje na gazele. I to w Afryce. Powinna wrócić za jakieś 15 minut, jeżeli nie będzie korków.
- A tak w ogóle... - Zaczęła A. - Jesteś dobra w łóżku.
- Ja-pierdole - Zrobiła wielkie oczy J. - Skąd wiesz?!
- Podglądałam bara-bara twoje z Marysool..
_____________________________________
Ciekawe, jak długie będzie tyo całe opowiadanie :>
23.01.2010 o godz. 12:38
Myślałam jeszcze wczoraj, że połowinki są w ten czwartek.
Okropny stres.
Nie mam sukienki. Zadzwoniłam do dziewczyny mojego brata. Przywiozła mi jakieś.
Spodobała mi się jedna, więc wzięłam czarno-białą.
A tu co się okazuje?
Połownik w czwartek. Tak, ale w następny -.-
Jestem zajebiście zajebista .
Okropny stres.
Nie mam sukienki. Zadzwoniłam do dziewczyny mojego brata. Przywiozła mi jakieś.
Spodobała mi się jedna, więc wzięłam czarno-białą.
A tu co się okazuje?
Połownik w czwartek. Tak, ale w następny -.-
Jestem zajebiście zajebista .
Kto słyszał o połowinkach w gimnazjum?!
Tagi:
szkoła
20.01.2010 o godz. 15:05
W nocy, po gorącym seksiku doszło do konwersacji między J. a M.
- Czy... Czy ty poznałaś kogoś nowego?
- Nie. Przecież wiesz, że ja bym Cię nie zostawiła.
- Yhym... - Pomyślała. - To FACET?!?!
- Nie. - Zdziwiła się Jula.
Przytuliły się, a po chwili Marisol podeszła do okna i otworzyła je mocnym i szybkim ruchem.
- Gdzie spierdalasz?
- Na dżewo. To był gorący seks, więc muszę się ochłodzić.
- Nago?! - Zdziwiła się Jula i przerzuciła na drugi bok.
Po chwili usłyszała, jak ktoś wchodzi do jej pokoju. Nie, to nie była Marisol.
- Znowu się nie ogoliłaś? - Jula powiedziała do Ani, bo to ona była.
- Przecież nie będę codziennie używać maszynki. Zbankrutuję. - Powiedziała Ania, siadając na łóżku...
_________________________________
Duużo dialogów XD
- Czy... Czy ty poznałaś kogoś nowego?
- Nie. Przecież wiesz, że ja bym Cię nie zostawiła.
- Yhym... - Pomyślała. - To FACET?!?!
- Nie. - Zdziwiła się Jula.
Przytuliły się, a po chwili Marisol podeszła do okna i otworzyła je mocnym i szybkim ruchem.
- Gdzie spierdalasz?
- Na dżewo. To był gorący seks, więc muszę się ochłodzić.
- Nago?! - Zdziwiła się Jula i przerzuciła na drugi bok.
Po chwili usłyszała, jak ktoś wchodzi do jej pokoju. Nie, to nie była Marisol.
- Znowu się nie ogoliłaś? - Jula powiedziała do Ani, bo to ona była.
- Przecież nie będę codziennie używać maszynki. Zbankrutuję. - Powiedziała Ania, siadając na łóżku...
_________________________________
Duużo dialogów XD
17.01.2010 o godz. 14:35
Piszę wcześnie, bo nie mogę spać.
Dziś jest moja pierwsza rocznica na Bloblo. Może i nie dzisiaj, bo wcześniej już miałam tu Blo,ale tak jakoś wyszło.
Cieszę się, że tu jestem... I chcę jeszcze jednej rocznicy xdd
I chociaż tyle razy zawieszałam bloga i wracałam na niego, to i tak nie mogę oderwać się od Blo. I dobrze.
No i to, co najlepsze, czyli podziękowania.
Dziękuję:
>> Juli.
>> Marysool.
>> Setting.
>> Marcie.
>> Bitterness.
>> Iluzji.
I innym x3
Dziękuję. ; )
I niech Hapi berzdej zaśpiewa PARIS HILTON xDD
Dziś jest moja pierwsza rocznica na Bloblo. Może i nie dzisiaj, bo wcześniej już miałam tu Blo,ale tak jakoś wyszło.
Cieszę się, że tu jestem... I chcę jeszcze jednej rocznicy xdd
I chociaż tyle razy zawieszałam bloga i wracałam na niego, to i tak nie mogę oderwać się od Blo. I dobrze.
No i to, co najlepsze, czyli podziękowania.
Dziękuję:
>> Juli.
>> Marysool.
>> Setting.
>> Marcie.
>> Bitterness.
>> Iluzji.
I innym x3
A jeżeli o kimś zapomniałam - Przepraszam.
Piszę to wcześnie rano, więc zdarzą mi się błędy.
Piszę to wcześnie rano, więc zdarzą mi się błędy.
Dziękuję. ; )
I niech Hapi berzdej zaśpiewa PARIS HILTON xDD
16.01.2010 o godz. 07:52




